• 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9

O nauczycielach, którzy budowali fundament polskiej niepodległości i o wciąż aktualnej misji pedagogów w wychowywaniu młodych pokoleń do służby i mądrej miłości Ojczyzny przypomnieli uczestnicy 81. Pielgrzymki Nauczycieli i Wychowawców. W spotkaniu uczestniczyło ok. 7 tys. osób.

 

 

 

 

Centralnej Mszy św. odprawionej dziś na jasnogórskim Szczycie przewodniczył bp Henryk Tomasik, ordynariusz diec. radomskiej, a koncelebrował m.in. bp Piotr Turzyński, delegat KEP ds. duszpasterstwa nauczycieli.

 

O tym, że wychowywanie jest przede wszystkim "obdarowywaniem człowieczeństwem" przypomniał w kazaniu za św. Janem Pawłem II bp Henryk Tomasik. Ordynariusz radomski wskazując na zachodzące zmiany społeczne, a szczególnie te wśród młodzieży, zwrócił uwagę na wynikające stąd zadania dla wszystkich wychowujących: rodziców, nauczycieli i duszpasterzy. Są to: wychowanie do szacunku dla tego, co święte, dla obiektywnych norm i wartości, ratowanie sacrum w życiu osobistym i społecznym.

 

Zdaniem kaznodziei czasy, w których żyjemy niosą nowe zagrożenie, którym jest uleganie nowemu totalitaryzmowi, a jest nim "totalitaryzm kulturowy, czyli liberalizm moralny proponujący życie tak, jakby Bóg nie istniał i nie było obiektywnych norm i zasad".

 

Jako niebezpieczne duchowny wskazał absolutyzacje wolności, która ma być źródłem wartości i współczesne doktryny, które zatracają zmysł Boga lub które otwarcie deklarują się jako ateistyczne. Do zagrożeń zaliczył też przyznawanie indywidualnemu sumieniu prerogatywę najwyższej instancji osądu moralnego, która kategorycznie i nieomylnie wskazuje, co jest dobre, a co złe. Tymczasem bp Tomasik wskazując na nauczanie św. Jana Pawła II podkreślił, że wolność jest zależna od prawdy, jest to podporządkowanie się prawdzie, a nigdy podporządkowanie sobie prawdy. Wyjaśniał, że "wolność jest zakorzeniona w prawdzie człowieka i skierowana ku wspólnocie". Zauważył, że to bardzo trudne zadanie wychowawcze, ale konieczne.

 

Przypomniał pedagogom norwidowską przestrogę, że nie będzie prawdziwego patrioty, bez pracy "na swoje człowieczeństwo".

 

Bp Tomasik zachęcał nauczycieli: "Młodzi was potrzebują. Trzeba, abyście byli dla nich przyjaciółmi, wiernymi towarzyszami, sprzymierzeńcami w młodzieńczej walce. Pomagajcie im budować fundamenty pod przyszłe życie".

 

W darach ołtarza m.in. "Solidarność" nauczycieli z Krakowa złożyła "dar serca od rodziców pierwszokomunijnych dla dzieci z Aleppo", udział w budowie studni na Saharze realizowanej przez Caritas Polska , deklarację udziału modlitewnego i finansowego w budowie szkoły i szpitala w Syrii.

  

Ks. Wojciech Wojtyła, sekretarz krajowego biura ds. duszpasterstwa nauczycieli zwrócił uwagę, że tegoroczne spotkanie wpisujące się w 100. rocznice odzyskania przez Polskę niepodległości stworzyło okazję, aby na nowo przypomnieć rolę pedagogów, którzy często z narażeniem życia, włączali się w podtrzymywanie polskości podczas dziesiątek lat zniewolenia przez zaborców.

 

Uczestnicy pielgrzymki mieli m.in. okazję wysłuchać wykładu prof. Andrzeja Nowaka z Uniwersytetu Jagiellońskiego na temat jak walczyć o niepodległość i jak ją budować? Znawca historii, przypominając drogę Polski na mapę świata, podkreślił, że dziś naszej ojczyźnie potrzebna jest jedność i systematyczna praca, głównie w dziedzinie gospodarki.

 

Bp Piotr Turzyński, delegat KEP ds. duszpasterstwa nauczycieli nawiązując do hasła pielgrzymki "W służbie Bogu i Ojczyźnie", przypomniał, że praca z młodymi ma charakter misji.

 

Zauważył, że czasy szybkiej komunikacji i szybkiego tempa życia sprzyjają powierzchowności, a powierzchowne traktowanie człowieka, także przez tych, którzy mają wychowywać, nie przyczynia się do jego rozwoju. Wskazał na kryzys antropologii, kiedy człowiek przestaje wiedzieć kim jest, czego skutkiem są m.in. kryzysy małżeństwa i rodziny czy samobójstwa wśród ludzi młodych. Konieczne jest - mówił w rozmowie z KAI bp Turzyński - takie formowanie człowieka, by rozumiał kim jest, po co żyje i dokąd zmierza, takie ukształtowanie człowieka, by był gotów do służby, do dawania siebie w małżeństwie, w rodzinie, jako lekarz, jako nauczyciel, ksiądz czy siostra zakonna, mąż czy ojciec, żona i jako matka. W tej funkcji upatruje bp Turzyński olbrzymią pomocniczą dla rodziny rolę szkoły.

 

Hierarcha podkreślił, że każdy nauczyciel, bez względu jakiego przedmiotu uczy, "nie może się zdyspensować od funkcji wychowawczej, nie może być tylko specjalistą od wiedzy, przede wszystkim musi być wychowawcą".

 

Nawiązując do obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, bp Turzyński podkreślił, że nie byłoby polskiej niepodległości "bez Siłaczek i bez Siłaczy", bez nauczycieli często ukrytych, którzy z pasją i miłością spełniali swoje powołanie.

 

Teresa Misiuk lubelska kurator wskazała na role świadectwa - "My tak naprawdę na co dzień jesteśmy tego świadomi, że młodzi ludzie nie tyle potrzebują naszych słów, informacji, co właśnie czytelnej postawy, tego, jacy my jesteśmy. Nie jest to łatwe, dlatego tu też przybywamy po umocnienie w wierze, nadziei i miłości".

 

W ramach pielgrzymki odbyło się sympozjum ewangelizacyjne. Jedną z konferencji: "Służba Bogu i Ojczyźnie" - szczytowa postawa racjonalności człowieka na przykładzie kilku Polaków z kręgu nauki, wiary i kultury polskiej" wygłosił ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

 

Dwudniowy czas modlitewno-formacyjny zakończyło nabożeństwo rozesłania w Kaplicy Matki Bożej.

 

Tegoroczna pielgrzymka odbyła się pod hasłem: "W służbie Bogu i Ojczyźnie". Pielgrzymki polskich nauczycieli na Jasną Górę trwają nieprzerwanie od 1937 r. Już w latach trzydziestych środowiska katolickich pedagogów drążyła myśl zorganizowania Ogólnopolskiej Pielgrzymki na Jasną Górę. Rodziła się ona zarówno w grupach sodalicyjnych, jak i w Stowarzyszeniu Chrześcijańsko-Narodowym Nauczycieli. Zdawano sobie sprawę z małego zaangażowania religijnego polskiej inteligencji nastawionej antyklerykalnie i ulegającej prądom laicyzacji. W szkolnictwie prowadziło to również do antagonizmów, a nawet szykanowania nauczycieli bardziej aktywnych na polu religijnym.

 

Nie bez znaczenia była w tym względzie rywalizacja organizacji nauczycielskich. Te zaś antagonizmy próbowały wygrywać władze państwowe w ramach przeprowadzanych reform szkolnictwa. W tej sytuacji nauczyciele katoliccy przyjmowali często bierną postawę. Ze strony prasy liberalnej nie brakło propagandy przeciwko pielgrzymce. Stąd też nawet utworzony w 1937 r. Komitet Główny Pielgrzymki nie był pewien przedsięwzięcia i planowano odłożenie jej do następnego roku.

 

Rozstrzygającą rolę odegrała tutaj Akcja Katolicka, która jako temat główny swojej pracy w 1937 r. podjęła sprawę wychowania katolickiego i szkoły. W ten sposób społeczeństwo polskie zostało zainteresowane tą problematyką, co uznano za sprzyjającą okoliczność dla zorganizowania Ogólnopolskiej Pielgrzymki Nauczycieli. Ta oddolna inicjatywa musiała zyskać aprobatę Episkopatu Polski i ostatecznie 23-24 czerwca 1937 r. odbyła się I Ogólnopolska Pielgrzymka Nauczycieli na Jasną Górę. (KAI)

Vsynod

cmentarz

biblia1 czytania1 ksm1 historia1 wizytowka1